Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 27

Wątek: Weekendowa zdrada :)

  1. #11

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Widzę, że kolega zdradzał biesy chyba z naszą forumową koleżanką Czapą?

    A my z Diabłem zdradzaliśmy w Tatrach.
    Chyba jednak Biesy i Czady były złe, bo lało jak cholera.
    Ale nie zniechęciło to nas do odwiedzenia kilku ładnych miejsc.
    W Tatrach powyżej 2tys mnpm zima na całego, śniegu do pasa.
    http://picasaweb.google.pl/biniek.piotr/Tatry30610#
    Ostatnio edytowane przez PiotrB ; 09-06-2010 o 09:25
    Wyżej wymieniony post wyraża moje zdanie w dniu dzisiejszym, być może takie samo będzie w dniu jutrzejszym, jednakże zastrzegam sobie prawo zmiany zdania w każdym momencie bez podania przyczyny :)

  2. #12
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,846

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Tak,
    to było. Teraz mam wyrzuty sumienia, ze ciągałem Hero i Monikę po tych zapchanych szlakach. Ale muszą mi uwierzyć, że tu są też miejsca zupełnie dzikie i spokojne. Te zaserwuję na drugi raz
    Poza tym długie łikeńdy mają do siebie to, że fala spacerowiczów jest szczególnie wysoka. Ten widok z góry na Samotnię przyprawił mnie o drgawki.
    Spodziewałem się, że chociaż ostatniego dnia uda się zejść ze szlaków za naszą panią leśniczą i zniknąć w ostępach, o których przeciętni turyści nie mają pojęcia. Nie udało się, a dokooptowany do grupy pan wolontariusz dodatkowo zagadał wszystkich na śmierć:)
    Uroczą stroną wizyty Hero były wieczorne testy zawartości jego buteleczek po 'Tarczynach':D Hej...!!! Co ja będę gadał...
    Pozdrawiam,
    Derty
    PS: My tu z Czarcikiem wciąż na posterunku w Sobieszowie. A więc, kto ma chęć, zawsze może dać znak i wparować na sekundkę:) Zlocik też chętnie zorganizuję. O ile oczywiście znajdą się chętni.
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  3. #13
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,846

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    a ja w gorach kruczych kolo lubawki :) i patrzac z nie tak daleka na karkonoskie szczyty nie przypuszczalam ze tam grasuja forumowicze bieszczadzkie :)
    A ja miałem plan, żeby na Zawory pojechać w long łikeńd, zanim Hero się zapowiedział:P
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  4. #14
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,846

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Cytat Zamieszczone przez trzykropkiinicwiecej Zobacz posta
    ..heh... to jest aparat podwodny jakiejś błotnej nimfy

    Mnie z kolei intryguje nieczynna TEORETYCZNIE kopalnia odkrywkowa... wtf?
    Ano to słynna kopalnia skalenia w Karpnikach, z którą użerają się wszyscy dookoła. Chluba Rudawskiego PK. Ogłosili ostatnio w prasie, że się wycofują z wydobycia lecz jak słusznie Hero zauważył, to jakaś ściema. W bitwie z tą kopalnią poległ cały system 'ochrony' przyrody. Podbnie jak w bojach o Połomę w G. Kaczawskich.
    Pozdr,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  5. #15
    Bieszczadnik Awatar kpo15
    Na forum od
    05.2010
    Rodem z
    Końskie
    Postów
    34

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    a ja w weekendzik po bożym ciele odwiedziłem góry najbliżej mojego miejsca zamieszkania czyli Góry Świętokrzyskie. przeszedłem sobie trasę od Nowej Słupi przez Święty Krzyż Łysicę do Świętej Katarzyny, nie miałem niestety aparatu a widoczki były dosyć ciekawe :) Taki można rzec spacerek niedzielny

  6. #16
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,841

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Ano to słynna kopalnia skalenia w Karpnikach, z którą użerają się wszyscy dookoła. Chluba Rudawskiego PK. Ogłosili ostatnio w prasie, że się wycofują z wydobycia lecz jak słusznie Hero zauważył, to jakaś ściema. W bitwie z tą kopalnią poległ cały system 'ochrony' przyrody. Podbnie jak w bojach o Połomę w G. Kaczawskich.
    Pozdr,
    Derty
    ... to może by ich rzucić na pożarcie "ekooszołomom" i "mediom" , dali by radę :P

  7. #17
    Awatar mag
    Na forum od
    02.2010
    Rodem z
    Bydgoszcz
    Postów
    8

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Też w weekend włóczyłam się w Dolinie Bobru, a dokładnie okolice Lwówka Śląskiego (szlak agatowy), a potem przez Wleń do Jeleniej - bardzo przyjemny szlak
    W Rudawach byłam w zeszłym roku i też bardzo mi się podobało!

  8. #18
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    No to ja też wstawiam swoją relację i zdjęcia:

    Decyzja gdzie jechać wyklarowała się w ostatniej chwili przed "długim weekendem" to jest w czwartek, ostatecznie padło na Niżnie Tatry i grzbiet Prasziwej z najwyższym szczytem Wielka Chochula (1753 m n.p.m. czyli taka "Babia Góra") na której wprawdzie byłam ale 32 lata temu więc należałoby sobie to przypomnieć.

    Znajduję w Internecie namiary na noclegi w Liptowskiej Osadzie (7 euro) i w piątek po południu, z pewnym opóźnieniem wyruszamy.

    Po dotarciu na nocleg lokujemy się w całkiem miłym pokoiku po czym idziemy na pizzę i oczywiście piwo.

    Kolejnego dnia, w sobotę, wreszcie po tych wszystkich deszczach (na Słowacji też jest groźna powódź) pogoda robi się ładna.

    Autobusem SAD dojeżdżamy do przystanku Korytnica-rozcestie i podchodzimy przez niestety mocno zrujnowane dawne uzdrowisko Korytnica-kupele łagodną i sympatyczną drogą na przełęcz Hiadeľské sedlo.
    Po posiłku i krótkim byczeniu się idziemy dalej przez las szlakiem tym razem czerwonym.
    Trasa jest dość stroma ale bardzo przyjemna, jest chłodno i nie ma much.

    Po około godzinnym podejściu wychodzimy ponad granicę lasu i oczom naszym przedstawia się taki widok:



    Jest po prostu wspaniale, piękne widoki, lekki wiatr.
    Spotykamy nielicznych turystów, w tym sporo Polaków (pozdrowienia dla ekipy z Katowic i Poznania oraz ekipy rowerowej).

    W końcu docieramy na szczyt:












    Zejście też jest bardzo przyjemne, wśród kwiatów










    I pięknych widoków:








    Zasłużony posiłek:





    Jest tak pięknie, wprost nie chce się nam stąd ruszać:





    Ale niestety trzeba schodzić w doliny:





    Na zasłużone piwo:





    A kolejnego dnia, już całkiem lajtowo Wilkoliniec (wieś z listy UNESCO):



















    Potem jeszcze 3-godzinne chlapanie się w Beszeniowej i na koniec lody w Orawskim Podzamczu:



    Taki sobie lajcik, ale bardzo przyjemny

    Więcej zdjęć:

    http://picasaweb.google.pl/Torojaga/SOwacja2010#

    B.

  9. #19
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2008
    Rodem z
    Łódź
    Postów
    34

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Co to jest ?
    Kalina ,Basiu, Kalina

  10. #20
    Administrator
    Awatar Hero
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Mińsk Maz. Wołosate
    Postów
    835

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Sudety to bardzo ładne góry, ale zupełnie inne niż Bieszczady.
    Krysia - wcale nie są tak daleko, od siebie mam tylko 20 km dalej niż w Bieszczady.
    Buba - aparat z ostatniego zdjęcia leżał na głębokości może pół metra, między kamieniami, ale za to nad wodą, jakieś 3 metry był metalowy pomost, ktoś pewnie wystawił poza, żeby pomost nie załapał się na zdjęcie, i chlup.
    Derty - z tą ilością ludzi to już nie przesadzaj. Jak na drugi po Tatrach pod względem oblegania rejon było całkiem spokojnie.
    Tylko te szlaki, wybrukowane wielgachnymi kanciatymi kamieniami, po których mną samochody dostawcze i terenowe do swoich wielkich schronisk, robiły nieco ponure wrażenie.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •