Ty buba to jakaś zboczona jesteś.
Kocham na Ukrainie wszystko z wyjątkiem przejść granicznych.
Mi w Medyce dwa razy mało nie rozgnietli uczestnika obozu - raz faceta tak docisnęli do barierki, że zaczął wymiotować i mało nie zemdlał, drugi raz mało nie rozdeptali dziewczyny, która się przewróciła z plecakiem.
Przez Ublę nie podróżowałam a w Użgorodzie i w Czopie (oba SK/UA, drugie kolejowe) było bardzo kulturalnie i na prawdę szybko.
Ale koledze właśnie w Ubli zakwestionowali syrop od kaszlu z apteczki, grozili więzieniem i trzymali parę godzin, tak długo aż nie dostali 100 $ (składkowe od całej grupy).
B.



Odpowiedz z cytatem