Pokaż wyniki od 1 do 10 z 72

Wątek: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]

    kilka godzin extra w Ubli zdecydowanie traci na atrakcyjności.
    Chyba że (dla niektórych) atrakcją jest sytuacja jaką ostatnio tam miałem.
    Ukraiński pogranicznik zaczął za pomocą śrubokręta oddzierać mi podsufitkę w samochodzie.
    Warknąłem na niego i odstąpił od tego.
    Kilkakrotnie łapałem się na okazję miejscowymi samochodami typu łada itp.
    Nie miały podsufitki, zdezelowana tapicerka, pourywane klamki.
    Jeśli Buba marzy o takim samochodzie koniecznie powinna jechać przez Ublę (ale tylko własnym )

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]

    znalezione po sąsiedzku :
    Sytuacja w Ubli nic sie nie zmieniła. W stronę Ukrainy bez ekscesów i sprwanie, w zalezności od ruchu ok. 30 min do godz. Z powrotem zaczynają się problemy. Po pierwsze Ukraincy dają do wypełnienia deklarację celną ( po polsku), potem zaś zaczyna się generalna rewizja samochodu i bagażu osobistego.Na pytanie po co to wszystko, jak z wiadać z daleka, że jadą turyści, a nie przemytnicy(w bagażniku plecaki etc.) odpowiadają, że mieli tu kilku polaków którzy przemycali duże ilości papierosów. Podczas rewizji potrafią wymyślać cuda np. analizują czy znalezione leki widnieją w internecie jako antyalergiczne, badają dlugość noża, dopytują co rozkręcałem śrobokrętem który mam w zestawie samochodowym ( pomimo, że auto jest prawie nowe) pomagają sobie przy tym pogróżkami, że jak coś znajdą to zabiorą samochód etc. Jedyną rada jest a/ nic ale to nic nie przemycać b/ zachować anielską cierpliwośc i nie dać sie sprowokować. W razie kłopotów grozić telefonem do konsulatu. Słowacy natomiast b. mili i kulturalni nigdy mnie nie spawdzali głębiej niz otwarcie klapy bagażnika
    źródło : www.karpatywschodnie.pl

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Energia wiatrowa [wątek wydzielony]
    Przez PiotrB w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 43
    Ostatni post / autor: 10-05-2010, 16:06
  2. Metoda na kaca [wątek wydzielony]
    Przez Krysia w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 33
    Ostatni post / autor: 08-04-2010, 15:01
  3. Wątek na temat Lucyny [wydzielony]
    Przez Marcin w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 124
    Ostatni post / autor: 06-12-2009, 03:23
  4. Przejście graniczne
    Przez llukas1981 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 25-06-2007, 19:04
  5. Przejście w Roztokach
    Przez człowiek z lasu w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 04-09-2006, 12:22

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •