Ja też miałem niewątliwą przyjemność przekraczania granicy w Ubli samochodem. (w czerwcu 2010)
Co do słowaków złego słowa nie można powiedzieć.
Co do ukraińców dobrego słowa nie można powiedzieć :)

Wjazd jako tako się udał (mimo iż nie miałem zielonej karty i nie dawałem w łape).
Z wyjazdem były już tylko problemy na każdej możliwej lini.
Oczywiście wypełnianie deklaracji celnych itp.
Ale był taki typ co powiedział wprost jak już mnie puszczali że jak następnym razem nie chce mieć problemów to żebym na piwo dał.
A samochodu praktycznie wogóle nie sprawdzali - tylko koło zapasowe.
Najbardziej rozbawił mnie typ który podszedł do samochodu, popukał w nadkole i stwierdził że tam jest skrytka.
Jak narazie mam dosyć wjazdu na Ukrainę samochodem, bo w łapę odemnie nie dostaną.

Miał ktoś może problemy podczas przekraczania tego przejścia pieszo?

Z tym powinno być OK.
Plecak to mogą mi zabierać - samochód to nie za bardzo.

Jest tam może postój taksówek?

Nie orientujecie się także czy w małym bereżnym jest stacja kolejowa?
Ewentualnie jakaś marszrutka do Użogrodu?