Przekraczałam granicę w Ubli w lipcu 2013. Jechaliśmy rowerami, nie było najmniejszego problemu z przejściem - szybko i z uśmiechami. I nawet pieczątki dostaliśmy, oczywiście po poproszeniu.
Przekraczałam granicę w Ubli w lipcu 2013. Jechaliśmy rowerami, nie było najmniejszego problemu z przejściem - szybko i z uśmiechami. I nawet pieczątki dostaliśmy, oczywiście po poproszeniu.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)