Zmiany w Ubli, zmiany! Po obu stronach granicy.
Słowaccy policjanci nagle zauważyli zakaz postoju po lewej stronie drogi do granicy (po lewej patrząc na granicę od słowackiej strony), wymyślili też konieczność wyjazdu z parkingu pod granicą (tego po prawej) na wstecznym i jazdy tyłem kilkaset metrów aż do linii przerywanej (dopiero tam można zawrócić i jechać dalej normalnie). Straszą też mandatem 300 euro za złamanie obu przepisów (parkowanie po lewej i wyjazd z parkingu od razu na pas "od" granicy). Co ciekawe przez lata wyjeżdżający z parkingu przecinali ciągłą linię przed samą granicą i było to tolerowane, podobnie jak parkowanie na asfalcie po lewej stronie drogi na dodatkowym, niewykorzystywanym pasie drogowym (choć zakaz zatrzymywania się i postoju stał tam chyba zawsze). Teraz ani jedno ani drugie nie jest już przez policję przyjmowane ze zrozumieniem. Chyba trzeba teraz wybierać wariant z zostawianiem auta gdzieś we wsi Ubla i dojściem na granicę piechotą.
Ukraińcy zaś wybudowali sobie dodatkowy punkt obserwacyjny nad szlakiem W. Berezny-granica i trzeba się najpierw zameldować w strażnicy w W.Bereznym aby żołnierz z tego nowego punktu wędrowca nie odstrzelił. Po sprawdzeniu paszportów w W.Bereznym i długim oczekiwaniu na oficera (sam молодший лейтенант się do nas pofatygował) dostaliśmy pozwolenie na wędrowanie szlakiem do granicy uzupełnione telefonem na nowy punkt obserwacyjny z informacją, że trzy osoby z plecakami idą na granicę i można je puścić.
Na szczęście samo przekroczenie granicy i w jedną i w drugą stronę błyskawiczne.


Odpowiedz z cytatem