Różnica w cenie jest zauważalna.
Zapominacie o drobiazgu - nie mamy kapitału, żeby sfinansować duży nakład offsetowy. Czy ktoś z Was może wyłożyć kilkanaście tysięcy zł, żeby potem przez rok czekać na zwrot i zysk? W tej sytuacji osiągalna jest tylko cyfra w kilku małych nakładach: kasa na pierwszy pochodzi z przedpłat, a każdy kolejny zarabia na wydanie następnego. Jeśli macie pomysł na inny model biznesowy, to chętnie o nim przeczytam
Jak na razie mam 3 konkretne zgłoszenia i 6 cmentarzy:
1. Czartoryja w masywie Chryszczatej
2. Jasielnik pod Magurycznem
3. Wierch nad Łazem
4. Bukowiec
5. Steinfels
6. Berehy Górne
Ostatnio edytowane przez Marcowy ; 23-06-2010 o 17:08 Powód: dodane cmentarze
Czy to znaczy, ze już masz zdjęcia z tych cmentarzy?
A termin jest do kitu, wg mnie nie ma żadnej różnicy między końcem sierpnia a września. Jeśli faktycznie trzeba będzie robić zdjęcia to od późnej jesieni do wczesnej wiosny, czyli najlepszym terminem byłby koniec kwietnia 2011 roku. Myślę, że lepiej troszkę poczekać, by efekt był zadowalający niż wyławiać na zdjęciach wierzchołki co wyższych nagrobków z panoszącego się zielska. Choć z drugiej strony jest to też niezły pomysł na częściowe odkrzaczenie niektórych cmentarzy - teraz chyba każdy forumowicz oprócz aparatu będzie zabierał na cmentarze kosę :). A z trzeciej strony może faktycznie w domowych archiwach znajdzie się na tyle ciekawych zdjęć i taki termin będzie wystarczający? W każdym razie pomysł bardzo mi się podoba i myślę, że jego realizacja zakończy się sukcesem.
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Odkąd wynaleziono druk to książki sprzedawano w formie prenumerat/przedpłat itp. Więc może taka forma? Jeśli zbierze się sporo chętnych to wtedy można planować rodzaj druku i finanse.
Druk cyfrowy może w przypadku wielu zdjęć cmentarzy nie oddać subtelnych szczegółów w cieniach i będzie kiszka
No i cyfrowa książka będzie kosztować zapewne blisko 100 zł - dla wielu zbyt drogo![]()
Może to jest sposób na pozyskanie funduszy? To jest fragment znowelizowanej ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie
„Rozdział 2a
Inicjatywa lokalna
Art. 19b. 1. W ramach inicjatywy lokalnej mieszkańcy
jednostki samorządu terytorialnego
bezpośrednio, bądź za pośrednictwem
organizacji pozarządowych, lub
podmiotów wymienionych w art. 3
ust. 3 mogą złożyć wniosek o realizację
zadania publicznego do jednostki
samorządu terytorialnego, na terenie
której mają miejsce zamieszkania lub
siedzibę, w zakresie:
1) działalności, o której mowa w art. 4
ust. 1 pkt 13, obejmującej w szczególności
budowę, rozbudowę lub remont
dróg, kanalizacji, sieci wodociągowej,
budynków oraz obiektów
architektury stanowiących własność
jednostek samorządu terytorialnego;
2) działalności, o której mowa w art. 4
ust. 1 pkt 3, 4, 5, 16 i 27;
3) edukacji, oświaty i wychowania,
o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 14;
4) działalności w sferze kultury fizycznej
i turystyki, o której mowa w art. 4
ust. 1 pkt 17 i 19;
5) ochrony przyrody, w tym zieleni
w miastach i wsiach, o której mowa
w art. 4 ust. 1 pkt 18;
6) porządku i bezpieczeństwa publicznego,
o którym mowa w art. 4 ust. 1
2. Wniosek, o którym mowa w ust. 1, stanowi
wniosek w rozumieniu Kodeksu
postępowania administracyjnego.
No ale - jak mi pisałeś - koszt druku offsetowego (jak rozumiem) minimalnych 500 egz. to ponad 10 tys. zł. Ile przedpłat po (załóżmy) 50 zł musiałbym zebrać, żeby uskładać taką sumę?Zamieszczone przez barszczu
Nie, mam tylko zgłoszenia, czyli rezerwacje. Ale nikt nie ma na nic wyłączności :)Zamieszczone przez sir Bazyl
To by sporo potrwało, zresztą nie "mam miejsca zamieszkania" w bieszczadzkiej "jednostce samorządu terytorialnego"Zamieszczone przez Krzysztof Franczak
![]()
Wklejam post Lucyny z zielonego forum.
Nie mam możliwości wypowiedzieć się na forum info więc tu coś skrobnę na temat możliwości wydania albumu. Moim zdaniem ten pomysł może być wart rozpatrzenia ale w innym terminie. Można pracować nad nim, przygotowywać materiały czekając na lepsze czasy, być może kiedyś będzie możliwość zdobycia dofinansowania. Na razie jest on w sferze marzeń, tylko marzeń. Już w gronie forumowiczów i przedstawiciela Fundacji Bieszczadzkiej rozmawialiśmy o możliwości pozyskania pieniędzy na ratowanie cmentarzy przy pomocy stowarzyszenia Wilk zarejestrowanego w Komańczy. W ten projekt o którym pisze Krzysztof nie jesteśmy w stanie wpisać się. Magda przygotowuje projekt związany z eko -muzeami, tylko, że w nim nie ma możliwości zdobycia konkretnych funduszy lecz tylko są przeznaczone pewne kwoty na wykonanie planu eko - muzeum. O ile Jej uda się pozyskać poparcie to ów przygotowywany plan ma być naszym późniejszym wkładem własnym. Nie zapominajcie, że zawsze musimy mieć minimum 15 % wkładu własnego do projektu, to są duże sumy. Skąd je pozyskać?
Moim zdaniem zamiast bić pianę należy poporzeć pomysł Bertranda. On chce wydać widokówki cegiełki, które będą rozprowadzane przez nas. Koszt niewielki, a dzięki nim można pozyskać pieniądze i to niewirtualne dla Magurycza.
Jedno nie wyklucza drugiego-w sensie pocztówki i album.
Te "rezerwacje" cmentarzy to jak ktoś ma też zdjęcia tych metropolii to potem również prześle, wybrane i tak zostaną najlepsze obrazki, bo przecież zależy nam na jakości-ja to rozumiem w ten sposób.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
He! He!
Zaraz tam pomysł Bertranda! Myślę, że klika osób na to wpadło przede mną. Prawda, Krzysztofie? Rozmawiałem też na ten temat z Marcowym.
Wczoraj zadzwoniłem do Lucyny w całkiem innej sprawie… Zeszło też na inne tematy bieszczadzkie. A więc od początku. Na równoległym forum, na którym pisze Lucyna, w wątku kimbowym napisała Ona o pomyśle ratowania cmentarzy w Bieszczadzie: http://bieszczadzkieforum.pl/topic671.html
Na brązowym /czyli na tym forum, nie mylić z zielonym, niebieskim czy jeszcze jakim innym forum/ forum powstał pomysł zrobienia albumu. Pomysł dobry, ale zgadzam się z don Enrico. I to właśnie powiedziałem Lucynie. Jeżeli dojdzie on do skutku sam kupię kilka albumów. Niestety uważam, ze Magyrycz niewiele będzie z tego miał. Ekonomia się kłania. Powiedziałem, że moim zdaniem wydanie cegiełki w formie pocztówek jest lepszym pomysłem. Mam na myśli pomoc finansową dla Magurycza. I tyle. Ja nie chcę niczego wydawać. Ja się na tym nie znam. Moim zdaniem wydanie cegiełek jest tańsze i łatwiejsze. Poza tym tym właśnie forum jest aktywnych 378 użytkowników. Każdy z nas mógłby kupić i rozprowadzić dalej w śród swoich znajomych 10 cegiełek… po 15-20 PLN =~~8000PLN. Na zielonym tez jest trochę użytkowników...Poza tym w zaprzyjaźnionych Gospodarstwach Agroturystycznych, w różnych punktach w Bieszczadzie można by je rozprowadzać…
Pozdrawiam
P.S.
W albumie chciałbym opisać cmdentarz na Zawoju ino, że fotograf ze mnie kiepski...
To jest deklaracja moja.
Ostatnio edytowane przez bertrand236 ; 24-06-2010 o 23:05
bertrand236
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)