Barszczu napisał :
Coś to schronisko nie ma chyba szczęścia do dzierżawców.
Według mnie to schronisko nie ma szczęścia - przede wszystkim do właściciela.
Traktowanie takiego obiektu jako dojnej krowy jest głębokim nieporozumieniem.
Windowane czynsze dzierżawne poza granice możliwości, doprowadzają do sytuacji paradoksalnych, w których liczy się tylko kasa za wszelką cenę.
To powoduje że gospodarzami takich obiektów zostają straceńcy ekonomiczni.
Nie liczcie na klimat, jesteście tylko obiektem finansowym.
Przykre.