Byłem w tym roku w Gorganach (około tygodnia w październiku), zaczęliśmy we wsi Kołoczawa, szlaku nie widziałem przez 4 dni aż do Sywuli, ale to była specyfika tego wyjazdu. Później szlak trafiliśmy na Przełęczy Legionów.
:D

Ale za to spałem w chacie pracowników leśnych, do których trafiliśmy około 23, przed chatą powiewała flaga Ukrainy i Banderowców.
Z chaty wyszedł gość, który był do nas cholernie pozytywnie nastawiony i mówił po Polsku.
A to było totalnie NIGDZIE.
:D

Przepraszam za off topic!

Cytat Zamieszczone przez coshoo Zobacz posta
20 schronisk w Gorganach? Chyba w całych Karpatach Wschodnich.
Z tym brakiem szlaków to też bez przesady, szlaków nie było 10 lat temu, teraz ostro poznakowali.