buba ...,a z tym "spadanie" nie do końca było tak najgorzej, po prostu "wysiadałem" z osła w czasie jazdy i to odwrotnie niż z konia , nogą do przodu, z trudem bo z trudem, ale utrzymałem równowagę
do...... końca.
![]()
ps. i znowu dostanę reprymendę od Krysi za znęcanie się nad zwierzętami, ale osiołek mimo to był zadowolony ze wspólnej zabawy i to chyba nie pierwszy raz.
![]()




Odpowiedz z cytatem