W dniu pierwszym po „strawach duchowych” czas na „strawy fizyczne” .Polecam restauracje znajdująca się w centrum Borszy, prowadzoną przez Romów , dobre jedzenie (tradycjonalne jadło , mamałyga i inne) , przemiła obsługa , ceny jak w Polsce, za 20 – 30 LEI można dobrze zjeść.
Kurs za 1 EURO 4- 4,2 LEI , w sklepach ceny też „ polskie”
Przed późnym obiadem podjechaliśmy jeszcze na Przełęcz Prislop 1416 m .
c.d.n