cd dnia drugiego ….i tak szliśmy i szliśmy sobie na wysokości 1900 - 2100 m ..tam skałka , tam kwiatuszek , tu kosówka buuu..niczym w Grganach. Obok „Gargamel.. Małay i Duży” ,o patrzcie tam Ineul (2279).
Trzymaliśmy się czerwonego szlaku zmierzając w kierunku Rebry 2268 i Pietrosula 2303 .
Maszerowaliśmy już dziewiątą godzinę , z czego ostatnie 2, poszukując miejsca na rozbicie obozu.
Warunek na obozowisko: kawałek płaskiego i bez kamieni ,no i woda. Z wodą było gorzej , ale po usilnych poszukiwaniach…. jesssssss ,coś sączy spod kamieni.Nunex łyżką od niezbędnika wykopał niezły dołek , tak że co 5 minut można było nabrać garnuszek źródlanej wody, prawie SPA
, co więcej potrzeba człowiekowi do szczęścia po 9 godzinach targania plecaka .
![]()
![]()











Odpowiedz z cytatem