"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Całą noc lało , grzmiało, a woda podpływała pod namiot .W sumie to nie żle w nocy było,niczym jak na łóżku wodnym. Rano suszenie ,składanie maneli , a góry przywitały nas w chmurach.
Co robimy ? Nie ma sensu pchać się na Pietrosula, dla samego faktu „zaliczenia”.Szkoda, pozostał pewien niedosyt, być tak blisko i ….ale tak już bywa w górach ,nic na siłę , nic wbrew naturze przyrody.
Wspólna decyzja ..schodzimy na dół , na azymut.
Będzie kiedyś pretekst by wrócić tu.
Po jakieś 2 godzinach rozjaśnia się , ale wracać nie zamierzamy. Po drodze odwiedziliśmy bacówkę , a w zasadzie, pies bacy jak stado owieczek zagonił nas tam. Zostaliśmy mile przyjęci , ugoszczeni bundzem (po Rumuńsku podobnie sie nazywa) , a baca zaprezentował nam technologie wytwarzania owczego sera. Pokazał kierunek zejścia z gór i tak przez liczne potoki, mostki i parowy po ok. 7 godzinach doszliśmy do Repedki (miejscowości) i tu w miejscowym sklepie pierwsze po trzech dniach piwo ….jesssss.
![]()
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
No nie mieliście rzeczywiście już daleko na Pietrosa.
Całkiem podobne zdjęcie: http://picasaweb.google.pl/ulec44/Ru...96393691317778
I ten sam mostek: http://picasaweb.google.pl/ulec44/Ru...96393691317778
Przejście doliną nie było lekkie. Trzy lata temu podchodziłem nią.![]()
Ostatnio edytowane przez przemek p ; 02-08-2010 o 02:21
Przemek , to prawda ...ale czy warto iść dla samego faktu bycia tam ? ....idąc ,a nie widzieć dalej jak na 2 m.
Po takich przypadkach przynajmniej jest pretekst do ponownego wyjazdu tam.
W zał. trasa przebyta w ciągu 3 dni, wyjazd kolejką , kawałek niebieskim, a następnie czerwonym szlakiem, potem znowu dojście pod Rebre do niebieskiego i "odwrót"zaznaczony na zielono.
PS. cdn….. następny dzień…12 godzin tam i z powrotem na lekkona Toroiage.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)