Krysieńku - jeszcze raz dzięki za wszystkie zdjęcia i relację. Opis leżenia w rynsztoku będę cytowała - masz jak w banku.
Coś w tym jest, że niespodzianki dnia codziennego mają niepowtarzalny wymiar. Aby się nimi cieszyć, trzeba chcieć otworzyć oczy. A jak ktoś ma pod ręką aparat, to efekt ja powyżej