Niewiele tego zostało i niechętnie dzielimy się taką wiedzą. Przy szlaku to raczej nie ma niczego takiego.
Twój kolega mógł iść trasą Hulskie-Krywe- Tworylne, to dość popularne miejsca. Ale domostw tam nie ma.
no ale coś takiego istnieje ? i o to mi chodziło ...dziękuję
Nie.... nie istnieje.... może czasami zobaczyć pozostałości wiosek... czasami zarośniętą podmurówkę lub dół po piwnicy..ale nie chałupy wzdłuż szlaków...nawet tych bardzo mało uczęszczanych.![]()
http://www.lwow.com.pl/
“Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie” – Adam Mickiewicz ( i )
http://www.stowarzyszenieuozun.wroclaw.pl/index.htm
A potem osoba, której byś odpowiedział idzie tam, zabiera "pamiątki", pali wizytownik, albo i całą chatkę, albo rozkopuje teren dookoła w poszukiwaniu pamiątek, lub też ścina dorodne drzewo przywiezioną piłą spalinową, żeby się ogrzać przez jedną noc. Właśnie stąd jest ta niechęć do dzielenia się taką wiedzą.
Eeeee. temat nie jest o chatkach,a opuszczonych domostwach, a właściwie tym co z nich pozostało.
Nie wiem co z tych ruin by jeszcze można było sobie zabrać na pamiątkę?
No bo chyba nie starą omszałą cegłę?
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Skąd zakładasz takie działanie ew.pytających jak w temacie? Masz jakieś podstawy do takich ocen ? Nie uważam braku obycia w temacie za cechę pozwalającą na przypisywanie komukolwiek ew.cech(jakichkolwiek).Byłem świadkiem wielu negatywnych zachowań przez tzw.świadomych (i wydawało się obytych ) z miejscem osób ale też wielu wspaniałych zachowań autetycznych miłośników bycia sam na sam z przyrodą.
lepiej zamilcz i nic już tu nie pisz w tym temacie. Zakładałem ten temat z myślą o pomocy, a nie wysłuchiwaniu o tym kim jestem i jak się zachowuję na szlaku - bo to wiem sam najlepiej, a osobom które mnie nie znają nic do tego. Tylko dlatego, że jestem amatorem/początkującym wielbicielem Bieszczad od razu przypisuje się mi jakieś niestworzone cechy i traktuje jak jakiegoś intruza, którego szybko trzeba się pozbyć. Nie znoszę mieć kontaktu z takimi cwaniakami, w pracy zawsze ich odsyłam z kwitkiem. Założę się, że na szlaku zachowuję się lepiej od CiebieDla Twojej wiadomości - Tak! Jak tylko znajdę to miejsce to je zniszczę, wezmę sobie na pamiątkę podmurówkę, albo belę, albo co tam jeszcze wykopię, poza tym napiszę sprayem wielkimi literami "ty byłem - dla mojego drogiego "Hero"" - dla nierozumnych osób nadmienię, że to ostatnie zdanie należy traktować w ramach sarkazmu.
A tak poza tym forum jest stworzone dla pomocy w kontakcie między internautami i przekazywania sobie informacji i w tym miejscu dziękuję właśnie takim osobom, których parę się znalazło w tym temacie.
W tej sytuacji - najprostszą drogą - skontaktuje się ze znajomym, który mnie poinstruuje dokładnie, a nie będzie mnie zwodził jakimiś ogółami, epitetami i sformułowaniami "być może".
Jestem trochu zażenowany tym co piszecie, na jakiej podstawie możecie sugerować ograniczanie mi czy innym osobom dostępu do takiego czy innego miejsca lub robienia z niego miejsca dla nielicznych ? To tak jakby zabronić nie-ratownikom wstępu na basen, nie-zawodowcom gry w kosza itd.
P.S. batmanek, no oczywistym jest że po latach popadło to w ruinę, zarosło itd. Sformułowanie "domostw opuszczonych" samo w sobie jest przesłaniem o formie i trybie w jakim one opustoszały, ale również o ich obecnym stanie architektonicznym - zazwyczaj "opuszczone" znaczy popadłe w ruinę.
Naprawdę wielu z was ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem ;-)
eeee...to chyba Ty masz z tym problem?;-)
Padła już odpowiedź z wielu ust, że takowych opuszczonych domostw nie ma najnormalniej.
Dla nas opuszczony dom to taki co jeszcze stoi, bez okien, bez drzwi, czasem i bez całego dachu, ale...stoi.
No jeśli dla Ciebie opuszczonym domostwem jest jakaś podmurówka, fundamenty w pokrzywach, albo inna sterta cegieł to ok, takie są, ale sensu stricte opuszczonych domostw tu nie znajdziesz.
I wyluzuj, bo się zrobiłeś z lekka niemiły!!!
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Niepotrzebnie się unosisz. Hero nie pisał o Tobie tylko ogólnie, a Ty go atakujesz. Nie chcesz być oceniany, a sam oceniasz.
Domostw z czasów wojny praktycznie nie ma. KROPKA
Mogą zdarzyć się domki leśników, albo takie, w których trzymano konie do zrywki w latach 60/70-tych. Ale uwierz mi, że im mniej osób o nich wie, tym lepiej dla tych miejsc. Nie musisz się na to obrażać. Pisałem o Hulskim, Krywem i Tworylnem, domków tam nie znajdziesz, ale ruiny cerkwi, dzwonnice, ruiny dworu itd. Są wyznaczone ścieżki, artykuły w miesięczniku "Bieszczady". Nie ma więc sensu ich ukrywać. Myślę, że twój znajomy o nich Ci powie.
Uzyskałeś wiedzę, podziękuj, albo nie, ale nie atakuj już nikogo.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)