Wow !
Że też ja teraz dopiero odkryłam ten temat.
Nie kojarzę tego miasteczka z żadnym w którym byłam, ale będę poszukiwać w Internecie.
A sama kocham galicyjskie miasteczka.
Zresztą - mój pra-pra dziadek był właścicielem stacji dyliżansów w Bochni, a inny pra-pra dziadek burmistrzem Kołaczyc, pra-pra babcie pochodziła spod Wiśnicza Nowego (z Leksandrowej) więc jestem z nimi rodzinnie związana
Swoje zdjęcia tez jakieś znajdę.
Pozdrawiam wszystkich miłośników tych cudownych miejsc.
B.


Odpowiedz z cytatem