A ja dodatkowo mam szczęście posiadać mamę - Jarosławiankę, która, jak ją odpowiednio podejść, potrafi godzinami opowiadać w kółko te same piękne historie z czasów swojej młodości w Jarosławiu. Mogłabym tych opowieści słuchać bez końca - o spacerach po Korsie (dzisiaj mało kto wie, że tak nazywano główny deptak wiodący do Rynku), o nauce do matury na trawnikach Anny Kasarni (kolejna nazwa, którą niewielu dziś pamięta) itd itd

Jednym z miejsc, które regularnie odwiedzam jest stary cmentarz.

Za przewodnikiem:
Po drodze, możemy zwiedzić nieco oddalony od ulicy Jana Pawła II stary cmentarz z końca XVIII wieku. Warto tam zwrócić uwagę na zgromadzone w pobliżu kaplicy pomniki nagrobne. Te najstarsze i najciekawsze - empirowe i klasycyzujące - powstały przede wszystkim w pracowniach lwowskich i krakowskich.

40.jpg 52.jpg