witam, wróciłam, dziekuje za rady, Joorg zrobiłam z rodziną pasmo pikuja od Bukowca..z plecakami, namiotem. było super, dzieci spisały się choć czasem padały. Na kolejny raz planuje połonine równą..Mnie wogóle zauroczyli ludzie..prości, uczynni. Potwierdzam że spanie na dziko jest bezpieczne. Gdy wrócilismy na pole namiotowe nad Soliną...zrozumiałam to bardzo dobrze.
Mieliśmy mnóstwo przygód ..raczej dobrych, drogi są tam fatalne jak wiecie więc z autem bywały problemy.Ogólnie byłam 2 raz na Ukrainie a pierwszy na Zakarpaciu...nie czułam się tak dobrze nigdzie w Polsce. Mało brakowało a Pikuj zdobyłby pies Mucha podarowany przez Iwana Iwanowicza/jak sądzę to barwna postać tamtej okolicy. Napewno bedziemy tam wracać. Dzieki Wam odważyłam się:)