Niedawno zapisałem się na forum i żałuję, że tak późnoCzytam i dostrzegam tu sporo ciekawych ludzi o podobnych zainteresowaniach. Z tego wątku zapisuję sobie pomysł na kolejne wyprawy. Dziękuję i pozdrawiam :)
Niedawno zapisałem się na forum i żałuję, że tak późnoCzytam i dostrzegam tu sporo ciekawych ludzi o podobnych zainteresowaniach. Z tego wątku zapisuję sobie pomysł na kolejne wyprawy. Dziękuję i pozdrawiam :)
Będę polemizował z tym co napisał Joorg
A otóż niekoniecznie.Na Równej nic takiego nie ma, oprócz drogi z płyt i pozostałościpo "niezwyciężonej armii" Na Równą przyjdzie jeszcze czas
![]()
Wszystko zależy jaką traskę obierzemy. A mnie przychodzi do głowy np taka :
Perechrestna - Ostra Hora - Prełuka - Równa - Wojewodin.
Piękna sprawa, tyle że orientacyjnie trochę trudniejsza od grzbietu Pikuja.
Jeśli priorytetem ma być łatwość orientowania się w terenie to rzeczywiście lepiej ruszyć na Borżawę, ale jak ją obejmą chmury to zgubić się łatwo, a do wiosek dużo daleko.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
mnie tam sama rowna tez sie podobala- podejscie chaszczem z ljuty, dwie bacowki do wyboru po drodze, widoki na ostra, potem do zwiedzenia ruiny bazy rakietowej i betonka do lipowca, przy ktorej sie pasly stada koni.. i na koniec sympatyczny sklep w lipowcu, wogole sama wioska jak z konca swiata! a w rejonie tez do odwiedzenia malownicza cerkiewka w likicarach :)
nie widze w czym rowna gorsza od borzawy!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
No widzisz Januszku ! chociaż Buba podtrzymała odmienny pogląd.
Bo gdyby tak wszyscy się zgadzali jak ty, to co to byłoby za forum ?nie widze w czym rowna gorsza od borzawy!
...a dyskusja gdzie ?
Jutro zmienię pogląd i zaproponuję przyszłoroczny wyjazd z dziećmi na Świdowiec.
Co wy na takie stopniowanie trudności ?
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Cieszy mnie że mozna tu miec różne zdanie na temat połoniny równej
Ostatnio edytowane przez eve1978 ; 20-08-2010 o 00:22
Eve na początku zadała pytanie
Pytanie dotyczyło ukraińskich Bieszczadów.....ale czy spanie na dziko w namiocie jest tam bezpieczne?
A w polskiej części ?
Czy jest bezpiecznie ?
Oto co pisze prasa :
Tylko w sierpniu kilku osobom wypoczywającym nad Soliną porysowano samochody, rozbito lusterka, przebito opony. Tak dla zabawy
Turyści uciekają z Soliny, bo mają dość odgłosów nocnych awantur i pijackich śpiewów – alarmują właściciele pensjonatów u podnóża góry Jawor. Dodają, że tak źle nigdy jeszcze nie było. Potwierdza to policja
źródło : http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/577582113
Wychodzi więc na to że Ukraina jest spokojniejsza i bezpieczniejsza.
To prawda Don Enrico, spałam nad Solina w namiocie, jedna noc wytrzymałam.
Na Ukraine jechałam ze strachem, mimo że przekonywaliście że jest bezpiecznie.
Jedyny niemiły incydent na zakarpaciu, to "chuj" nabazgrany cyrylica na szybie. nawet sie z tego śmiejemy.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)