moze sa... ale ja tam nigdy na ukrainie w gorach (naprawde nigdy) nie widzialam zadnej lesnej zwierzyny.. nawet sarny.. zero...
kiedys pamietam w bieszczadach wschodnich gadalam z facetami pod sklepem o niedzwiedziach. Mowie im ze nigdy na ukrainie nie widzialam, ze w polsce to dwa razy na niedzwiedzia wlazlam a tam nic.. a oni mi sie upieraja ze u nich sa lepsze niedzwiedzie i nawet wiecej niz w polsce.. jeden gosc mi mowi ze dwa lata temu to nawet pod sama ich wioske podchodzil, ze krowy straszyl.. no a ja to ze mu nie wierze.. wiec on do mnie "to chadi za mnoj", zabral mnie do chalupy, wprowadzil do pokoju a tam wielka skora z niedzwiedzia na scianie, ze łbem... uwierzylam ze w ich wiosce BYŁ niedzwiedz
oj tam oj tam! ze nieostre nie znaczy zaraz ze zlemoze to celowo? niejedna ukrainska chalupe wlasnie tak sie widzialo po kilku szklankach samogonu
jak zobaczylam te nieostre zdjecia od razu mialam banana od ucha do ucha! nie dalo sie lepiej oddac klimatu imprezy z miejscowymi :)
ja nie raz staram sie specjalnie zrobic takie nieostre zdjecie aby oddac urok chwili
http://picasaweb.google.com/osiolek....97104579131410
czemu? to dopiero klimat!!
a wycia psow wspolczuje... znam to uczucie.. koszmar...grrrr




Odpowiedz z cytatem