Cytat Zamieszczone przez mizar1177 Zobacz posta
witam
jedno co pewne to termin długo wyczekiwanego urlopu (18-09 do 03-10-2010):) z dziką rozkoszą spędzonego w biesach.
precyzowanie planów dopiero na miejscu, dopasowywanie do pogody (niby zamówiona ale czy dojedzie?)
a łazęga samotna czy nie to też okaże się na miejscu:)
pozdr
Chętnie bym dołączyła, ale termin mi zupełnie nie pasuje. Marzy mi się jakiś kilkudniowy wypad w Biesy w październiku (drugi tydzień), ale jesienią to raczej sama bym się bała błąkać - znając moje inklinacje do gubienia się, nie skończyło by się to dobrze hihihi. Muszę sobie znaleźć jakiegoś miłego przewodnika, co by mnie przygarnął i przeciągnął przez kilka szlaków - w towarzystwie wytrawnego turysty czuję się najlepiej i przyznać się muszę, że w wakacje na szlakach beskidzkich co rusz się do kogoś "przyklejałam"! Dzięki temu usłyszałam wiele ciekawych opowieści, na każdym przystanku wyjaśniano mi, jakie szczyty widać, zboczyłam nieco z wyznaczonego uprzednio planu właśnie pod wpływem różnych poznanych ludzi - i nie żałuję.

Więc jakby ktoś wyjeżdżał w Biesy około 5.10. i miał chęć przygarnąć średnio wprawioną turystkę - to ja się chętnie piszę!! :D