Wydaje mi się kiepskim pomysłem wędrowanie z "przypadkowo zorganizowanymi".Znacznie chyba lepiej dołączyć do jakiejś sympatycznej osoby (osób) wyruszających ze schroniska, kwatery itp w tym samym kierunku.Często takie przypadkowe spotkania okazują się świetnym kontaktem, czasem na długą przyjaźń .Daj się zaskoczyć! Bieszczadnicy, przeważnie , mają podobny azymut!
Pozdrawiam.
Miłych doświadczeń!


Odpowiedz z cytatem