witam
jedno co pewne to termin długo wyczekiwanego urlopu (18-09 do 03-10-2010):) z dziką rozkoszą spędzonego w biesach.
precyzowanie planów dopiero na miejscu, dopasowywanie do pogody (niby zamówiona ale czy dojedzie?)
a łazęga samotna czy nie to też okaże się na miejscu:)
pozdr


Odpowiedz z cytatem