Rzeka Nil w swoim górnym biegu nie jest zbyt imponująca.
Przeciska się przez miasto jak już zauważył vm2301
hm10_2945.jpg.coś na K, ...ale chyba jednak nie Kair![]()
ale przeprawić się trzeba było, aby podążając w górę biegu
dotrzeć do źródeł.
I tu przydała się opieka świętego Nepomucena, że udało się nam to bez większych problemów
no bo jak powszechnie wiadomo największym zagrożeniem nad Nilem
to natknąć się na przyczajonego krokodyla.
.
.My natknęliśmy się na niego, ale bardziej był zainteresowany żubrem a nie naszymi osobami.
Żeby mu nie było przykro wypiliśmy po jednym kuflu żubra i śmignęliśmy dalej
wprost do zatrzymanej przeszłości hm10_2951.jpg
w postaci starych chałup stojących w skupisku zwanym skansenem.
Kolejne kilometry urozmaicaliśmy rozwiązywaniem krzyżówek
hm10_2952.jpg
Wśród mnogości szlaków ubarwionych tabliczkami łatwo się pogubić
i znaleźć prawidłową drogę nie łatwo.
Jeszcze malutka przerwa na słodki deser rosnący przy polnej dróżce
hm10_2954.jpg
... i docieramy do miejscowości Przedbórz. Tu, zaraz za kościołem skręcamy w piaszczystą, leśną dróżkę
która zaprowadzi nas na pozarastane rozlewiska.
To właśnie z tego niby-jeziorka wypływa Nil
hm10_2956.jpg
.
hm10_2957.jpg
.
Ponieważ wokół brak jest jakiejkolwiek informacji że jesteśmy przy źródłach tej znanej rzeki,
stwierdzamy że jesteśmy pierwszymi ODKRYWCAMI tego miejsca.
Dumni ze swego wyczynu możemy zarządzić odwrót.![]()



Odpowiedz z cytatem
