Po pierwsze - zauważ, że tego typu filmy i pokazy są zawsze wymieszane. Chodzi o to, że prezentowana jest częściowo iluzja, częściowo mało znane możliwości ludzkiego organizmu i częściowo zjawiska paranormalne.
Co do tego ostatniego - zawsze, ale to zawsze przed takimi "sztuczkami" dokonywane są specjalne obrzędy, inicjacje, rytuały, wchodzenie w trans itp. nieraz wspomagane chemią typu kadzidełka, zioła itp.
Skoro mamy do czynienia z rytuałami to zawsze ma to związek chęcią wejścia w kontakt, wieź z istotami duchowymi, które nas rozumieją - to jest chyba logiczne.
Przeczytaj jakąkolwiek książkę o ojcu Pio. Żył w czasach nam współczesnych, a jego przypadek jest dobrze udokumentowany naukowo i medialnie. Gdy pytano o. Pio o różne cuda (uzdrowienia, jasnowidzenie itd), które były jego udziałem - on zawsze odpowiadał : ja tylko się modlę. Swój nadnaturalny dar okupił latami cierpienia fizycznego, poniżania i kpin.
Żaden szaman, dorobkiewicz czy oszust nie byłby w stanie tego wytrzymac.
Najistotniejsza różnica między np. o.Pio a szamanami polega na tym, że o.Pio rzeczywiście pomagał i nigdy nie szkodził. Szamani praktycznie w 100% przypadków zajmują się nie tylko pomocą, ale i szkodzeniem.
Człowiek, który ma nadnaturalny dar pochodzący od Boga szkodzic nie może.
Kolejna sprawa to "koszty" pomocy szamanów - okazuje się że pomógł na jedno, zaczęły się inne poważniejsze problemy i to np. z mężem czy dziecmi. Cena takiej pomocy bywa straszna, często tragiczna.
Myślę, że to wszystko wyjaśnia - co i od kogo.


Odpowiedz z cytatem