Ja pierdykam. Czy nikt nie przeczytał co napisałem? Gwiazda cały czas znał swoje połozenie. Po prostu jego małżonka, czy też jej siostra, nie wiem dokładnie źle się poczuła i nie była w stanie kontynuować wedrówki. Czy to jest lans? Przypominam, że są to już starsi ludzie i chyba maja prawo źle się poczuć. Jak zwichniecie nogę na wędrówce (czego wam nie życzę), to choćbyscie potrafili swoje położenie określić co do centymetra, to też wezwiecie pomoc i wyzyskacie ciężko pracującego podatnika.
Co do zarzutu lansowania się w mediach, to pozostawię to bez komentarza. Naparawdę sądzicie, że to Gwiazda poleciał do GazWybu ze swoim nieszczęściem?


Odpowiedz z cytatem