Tak więc, jak widać na załączonym obrazku, Hasiakowa Skała (wierzchołek ze schroniskiem, 1231 metrów) jest jak najbardziej w zasięgu dwulatka (no, plus dwa miesiące). Obie małe weszły same, ani jednego kroku ich nie nieśliśmy
. Po drodze mijały nas dzieci starsze od nich, podróżujące w nosidełkach na plecach rodziców. Na górze zgotowaliśmy im oklaski że same wyszły i widać było, że się cieszyły, miały satysfakcję. Niestety, na szczycie nie posiedzieliśmy - nadszedł deszczowy szkwał, a z nim konieczność ewakuacji do schroniska. Ruszyliśmy więc na spotkanie z Puchatkiem i jego chatką
![]()



Odpowiedz z cytatem
) relacja! A przy tym napawa optymizmem: jak widać, dzieci nie muszą oznaczać totalnego uziemienia. 
Zakładki