Depcząc ściółkę leśną w bezskutecznym poszukiwaniu grzybów natknąłem się na ludzi.
Bardzo sympatyczne spotkanie zaowocowało uzyskaniem bezcennych wiadomości na temat pierogów.
Rekomendacja była bardzo silna i kierowała w stronę Rudy Różanieckiej. Ponoć serwowane tam pierogi z rybą (dokładniej z karpiem) nie mają sobie równych na świecie.
Ale czy mogą być pierogi z rybą ?
Jeśli okaże się to prawdą, to Komisarz von Ryba będzie zachwycony, a co na to Pierogowy ?
A może był już ktoś w Dębowym Dworze i próbował tych mycyji ?


Odpowiedz z cytatem
