Warto dodać, że na początku wersja brzmiała: "pierogów już nie mamy" ale nasz forumowy amator ma dar przekonywania :) a może to z kolejnego spotkania - bo nie pamiętam żeby talerzy było aż sztuk 3:) odwiedziliście Wołowiec później jeszcze?
Warto dodać, że na początku wersja brzmiała: "pierogów już nie mamy" ale nasz forumowy amator ma dar przekonywania :) a może to z kolejnego spotkania - bo nie pamiętam żeby talerzy było aż sztuk 3:) odwiedziliście Wołowiec później jeszcze?
Ostatnio edytowane przez Jimi ; 31-08-2012 o 18:41
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
zainspirowało mnie to co napisałaś Jimi i...w końcu "wywołałem'' zdjęcia...
...gdy byliśmy tam razem -to był jeden talerz pierogów(sztuk 37), były pyszne ale,ale...5 zjadł Heniosław,2 na koncie Jimi,2-komisarz,1-Czerwony kapturek,3-Małgosia,2-Miejscowy a reszta...no właśnie !
http://tomeksinek.com/wolowiecz-przyjaciolmi-n-102.html
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)