IMG_5140.JPG . IMG_5142.JPG . IMG_5213.JPG

Wędrując moim ulubionym środkiem komunikacji wzdłuż bieszczadzkiej magistrali kolejowej, trafiłem na stację, gdzie tory rozgałęziły się na czworo. Którym dalej jechać? Wstąpiłem zapytać do budynku stacyjnego. Naczelnik stacji doradził: zostaw rower u nas w stajni i idź dalej pieszo. Tak zrobiłem. Poszedłem. Opuściłem tory. Potem opuściłem drogę. Potem było daleko, stromo i krzaki. Wyszedłem na wysoka górę, położyłem się w trawie i nieco przysnąłem w słoneczku. Tutaj mnie odnalazła czujna ekipa RIMB-u.
Dziękuję wszystkim za przygarnięcie zbłąkanego rowerzysty bez roweru, długą wędrówkę oraz miły wieczór przy ognisku, gitarze i czym tam jeszcze.