"10 wrześ. bryczkami do Smolnika, gdzie nas przyjmuje brat Niemczewskiego Ignacy, tam obiad i znów łowieckie sukursa, jako to bremer z Grodowic, Bielański eks-legionista nadwiślański 1831, Wolski justycjariusz z Liska, Rybicki młody, Kunicki i inni z pobliża górale.-Drogi tu po części rznięte obszerne, ale już dobrze się piętrzące. Patrzymy na ojczyznę Dniestru w wioseczce Dniestrzyk Dębowy, wytryskującego spod kilku omszałych pni dębowych. Rybicki okolił tę kolebkę sławnej w dziejach polskiej rzeki młodych dębów gaikiem. Niedaleko od niej w Siankach wynurza się spośród skalistych odłamów San nasz, ale tak skromnie, że ledwie podeszwę zamaczam..." M.Smarzewski.