to była odpowiedź na moje : wiem ze mało kogo to interesuje.
A ja miałem tylko na myśli zainteresowanie ogólne, a nie forumowe.
Zainteresowanie ogólne tematów pogranicza jest znikome. Przykładowo : mnie jest znane tylko jedno pisane wydawnictwo na ten temat. Ciężko jest znaleźć coś więcej informacji.
.
Kolejny przykład jaki wrzucam dotyczy m. SZERBIN ( Щербин )
Cóż to za miejscowość, ni to wieś która jest , a właściwie jej nie ma.
Gdzie jej szukać ?
Wystarczy przesunąć się 10 km w lini prostej od Wołosatego.
Przecież to tak blisko a tak daleko
Ta odręczna mapka pokaże obszar kolejnej penetracji
A co tam znajdziemy ?
O tym w następnym odcinku
)
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Co oznaczają żółte kropki na kolejowym szlaku pomalowanym czerwoną kreskę ?
Odpowiedź już padła bo dlugi napisał :
I o to właśnie chodzi, to jest właśnie największa atrakcja okolic miejsca oznaczonego na mapie jako Szerbin.Bym powiedział że tunele. Wygląda że pociągowa wycieczka się szykuje
A dokładnie tunele i wiadukty na tej linii pamiętającej czasy Franciszka Józefa.
Ruszajmy więc w podróż
.
Pociąg podmiejski zwany przez miejscowych "elektriczką" rusza z Mukaczewa i kieruje się na północ w stronę grzbietu Karpat.
Trzymając się ściśle rzeki Uż podąża w górę jej biegu aż do wsi Użok , znanej ze swej perełki w postaci cerkiewki gdzie mozolnie wspina się w górę przekraczając drogi wyniosłymi wiadukatmi
.
.
tylko po to aby zakosami żywcem przypominającymi serpentyny wcisnąć się w kolejne tunele
.
.
Jazda pociągiem dostarcza niebywałych wrażeń , bo nigdy nie wiadomo w którą stronę ten wąż się wywije.
Trzeba opanować trudną sztukę otwierania okien (większość jest zablokowana płaszczyzną pleksy) i wtedy próbować się wstrzelić
w odpowiedni kierunek, co by zrobić najlepsze zdjęcie.
Miejscowi patrzą ze zdziwieniem i politowaniem gdy biegamy od okna do okna.
Wreszcie pociąg z mozołem pokonywujący setki metrów przewyższeń dociera na stacyjkę Szerbin.
.
.
Nikt tu nie wysiada i nikt nie wsiada. Dlaczego ?
(o tym potem)
My skupiamy się na kolejnym okazałym wiadukcie pilnowanym przez człowieka pod bronią.
To taki odchodzący relikt zamierzchłych czasów , gdy władza radziecka pilnowała tych obiektów przed kradzieżą (?)
Dziś tylko nieliczne z tych budek są zasiedlone przez tych "ptaszków"
.
.
Gdy spojrzymy na ten sam wiadukt od dołu wrażenie się potęguje , a wzrok ucieka do nieba.
Jakże wspaniale musiało to wyglądać w wersji oryginalnej (kamiennej) zastąpionej teraz prze beton
.
tu jeszcze jeden obrazek pokazujący połączenie starego z nowym
.
i to nie koniec opowieści o Szerbinie.
Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 04-05-2012 o 20:56
a na słuch?
nasłuch też był ważny.
szczególnie gdy czekaliśmy nad tunelem na zdawało się, że okrążającą nas elektriczkę, która gdy w końcu pokazała się przed wjazdem do tunelu, radośnie do nas trąbiła, gdy do niej machałem (to ten podwójny elektrowóz ze zdjęcia dona Enrica). ja zdjęcia nie mam bo machałem.
a tory są profilowane, tak że pandolino-teżewe się chowa:
wracając do Szerbina/Szczerbina, nie ma tam przysłowiowego niczego, żywego ducha.
żywego ducha? nic bardziej mylnego!
posiedzieliśmy chwilę na stacji i w przeciągu minut, minęły nas dwa uzbrojone po zęby, niespiesznie pieszką, patrolujące tory patrole.
nie zwróciły jednak na nas uwagi, bo kolega J (23?) dołączył do nas później, ale wtedy jeszcze nie znaliśmy tego związku przyczynowo-skutkowego.
słupek z oznakowaniem szlaków:
na które zasadniczo nie wolno wejść bez zezwolenia
o czym nas poinformował pewien wesoły harcerz, który nas odwiedził w nocy i nie chciał z nami się napić.
dał mi nawet nr tel. do harcerskiej placówki w Werchnej/Werchowinie Bystrej, która zezwala, albo nie zezwala na wejście.
tunel w Szerbinie/Szczerninie - jakby nas ustrzelili to jakoś tak by wyglądało:
![]()
Bo w okolicach Szczerbyna są sami szpiedzy i konfidenci, nawet się na... znaczy się przespać za tunelm w krzakach spokojnie nie można ....
No i jeszcze nie wiadomo gdzie dokładnie jest sistiema !
Doszło do tego , że to co kiedyś było groźne i niedostępne, teraz trzeba odszukiwać w gąszczu
ale na tym polega zabawa, być może już wkrótce przejdzie do przeszłości (na fot. zachowane fragmenty)
.
.
Bawiąc się w odszukiwanie sistiemy możemy wybrać się na do skały Dobosza
i na pięknym miejscu wypoczynkowym rozłożyć się na wiosenną balangę
.
.
skała Dobosza umiejscowiona jest po "tamtej' stronie
od niej to już tylko kilka minut aby dotrzeć do magicznego punktu na mapie Polski czy szczytu znanego pod nazwą Opołonek
Ten najbardziej na południe wysunięty fragment naszego kraju jest niestety niedostępny (od polskiej strony) a szkoda bo jest widokowy.
.
cała galeria zdjęciowa tu
https://picasaweb.google.com/1137487...38729/Szerbin#
Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 10-05-2012 o 08:43
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)