ech...a już myślałem, ze udaliście się do Rosoch ..i może Wam się udało wedrzeć do tamtejszej cerkwi ....!!!
Faktycznie- ludziska tam jakoś tak podejrzliwie życzliwi ...a z pogranicznikami / z tego co wiem/ jest tak, że doskonale wiedzą kto, jak i po co włóczy się w strefie !!! ...mają telefony