Bardzo ciekawa sprawa z tymi Sokolikami.. Mysmy w Jablunce, w miejscu gdzie skrecalismy na Tarnawe widzieli stojaca przy drodze tablice z zaznaczonym na niej czerwonymi kreseczkami szlakiem opisanym cos w stylu "dydaktyczny marszrut" i owa sciezka przebiegala m.in. zaraz przy cerkiewce w Sokolikach. Niestety na tym etapie wygralo lenistwo i nie chcialo nam sie juz wracac a zdjecie tablicy moglo byc waznym elementem przetargowym w rozmowach ze spotykanymi w krzakach pogranicznikamiDziwna nam sie wydalo obecnosc tejze niby znakowanej sciezki (po drodze do Tarnawy zadnych znakow nie bylo) zwlaszcza w polaczeniu z pogranicznikiem ktory siedzial przy nas i nas pilnowal w elektriczce abysmy nie wysiedli z pociagu ani w Sokolikah ani w Beniowej tylko dojechali do Sianek...
Jak nic trzeba tam wrocic!



Dziwna nam sie wydalo obecnosc tejze niby znakowanej sciezki (po drodze do Tarnawy zadnych znakow nie bylo) zwlaszcza w polaczeniu z pogranicznikiem ktory siedzial przy nas i nas pilnowal w elektriczce abysmy nie wysiedli z pociagu ani w Sokolikah ani w Beniowej tylko dojechali do Sianek...
Odpowiedz z cytatem
