W tym roku wypadnie 140-sta rocznica gdy droga żelazna połączyła dwa sąsiednie miasteczka : Ustrzyki Dolne i Chyrów.
Nazwana została Pierwszą Węgiersko-Galicyjską Drogą Żelazną.
Teraz możemy śmiało powiedzieć : tak daleko stąd, a tak blisko.
Kiedyś te miasteczka były bliźniaczo podobne, dziś oddziela ich kosmos.
Jedno ciągle modernizowane, kolorowe, kwitnące a to drugie w tym samym czasie tkwi w szarości, bezładzie, nijakości z największymi na świecie dziurami w drodze.
Ale i tam wprawne oko poszukującego odnajdzie coś interesującego, choćby okazały barszczyk nad brzegiem Strwiąża
.
.
Budynek dworcowy prezentuje się bardzo okazale, za co chwała budowniczym z czasów Galicji.
Zrobili coś tak solidnego że nie rozleciało się do tej pory
Zastanawiające jest dlaczego tak ogromny budynek został zbudowany ?
Kubaturą i rozmachem przewyższa kilkakrotnie ten w Ustrzykach czy w Zagórzu.
.
.
a w środku poczekalnia ogrzewana unikatowym piecem
aż prosi się aby go dotknąć.
a czy ktoś jeszcze pamięta takie kasy biletowe ?
![]()





Odpowiedz z cytatem
