Okazuje się , że po "tamtej" stronie też są miłośnicy przeszłości
.
Wydawało mi się, żem zaprawiony w pokonywaniu ukraińskich dziurawych traktów, ale teraz zaczynam wymiękać (i moja maszyna też)Jakześ Donie dotarł do Chyrowa? Masziną swoją, czy jakimś transgranicznym środkiem komunikacji ?
Z każdym miesiącem jest coraz gorzej. Chyba przerzucę się na stopa w Krościenku.



Odpowiedz z cytatem
