Pokaż wyniki od 1 do 10 z 216

Wątek: Tak daleko stąd, a tak blisko ...

Widok wątkowy

  1. #11
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,248

    Domyślnie Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...

    Delikatna mżawka otula krajobraz, a my stoimy przed wysoką bramą.
    Szlaban i pas zaoranej ziemi odgradza od kolorowych słupków granicznych.
    Wciąż , jak mantra powraca pytanie : tak daleko stąd, a tak blisko ...
    .

    .
    Tej zapory nie pokonam. Wracam się cały 1 kilometr i zatrzymuję przed inną bramą.
    Bramą cmentarną
    Spod wielu warstw farby olejnej wyłania się wizytówka wykonawcy.
    Solidna firma, zrobiła coś co przetrwało dłużej od największych mocarstw



    Uchylona furtka zaprasza do wejścia.
    Więc wchodzimy i słyszymy pytanie po ukraińsku
    - Skąd wy prijechali ? - łagodne i pełne ciekawości pytanie - macie tu kogoś pochowanego ?
    - Nie, my turysty
    Starsza babcia przeprasza nas że zapomniała już języka polskiego, ale rozumie
    - ale czy Wy mnie rozumiejetie ?
    Tak , tak - potwierdzamy.
    Bo ona bardzo się cieszy że tu jesteśmy i chce nam opowiedzieć o tym cmentarzu, który przez wiele lat był zaniedbany
    - tut był lis (las)
    A ona tu przychodziła i starała się opiekować grobami pochowanych tu Polaków i Ukraińców, bo przecież wszyscy wymagają szacunku, bez względu jak kto się rodził
    Jej mówili - ty stara babo siądź se w chałupie , a nie łaź tutaj.
    A ona co mogła to robiła, aby utrzymać ślady przeszłości.
    -Teraz jest lepiej, od czasu jak nastał nowy, młody mer w tym miasteczku. Stare, rozłożyste drzewa wyciął, krzaki wyciął, położył chodniczek,
    Teraz jest już dobrze.
    - mówi z ukontentowaniem że doczekała chwili potwierdzenia jej racji.
    -A te młode to majątki robią i mówią że im cmentarz niepotrzebny -
    Jakże dużo mądrości w tych słowach ? ,
    a zarazem pogody ducha w usposobieniu tej kobiety - sami podziwiamy.

    .
    Mając w głowie to co powiedziała babcia, wchodzimy do środka.
    Cmentarz ten jest przykładem wspólnoty tworzonej przez ludzi i czas na pograniczu.
    Obok siebie, zgodnie poukładane stare okazałe nagrobki z polskimi inskrypcjami
    i te bardziej współczesne z grawerowanymi portretami opatrzonymi cyrilicą
    .

    .
    i skaczące wszystkie kolory świata na nagrobnych wieńcach

    .
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 16-04-2012 o 19:41

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. A może tak ?
    Przez mniszek w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 30-10-2009, 16:31
  2. Tak sobie pojechałem...
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 21-04-2008, 19:15
  3. 29.04 „Wyjedź ze mną już teraz, przeciez tak blisko je
    Przez Szaszka w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 14-05-2003, 23:48
  4. Zaczne tak...
    Przez Aleksandra w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 21-09-2002, 13:22

Tagi dla tego wątku

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •