a ta sympatyczna babcia nas zapętliła:

była pierwszą osobą, z którą rozmawialiśmy po przekroczeniu granicy.
jakie było nasze zdziwienie, gdy parę dni później, gdy szliśmy na powrotną elektriczkę,
zauważyliśmy w oknie odległego zabudowania postać, która krzyczała:
- JA Z WAMI JECHAŁA!..