Kolejny odcinek serialu "Tak daleko stąd ..." rozpoczął się w Siankach. To taka wieś którą po drugiej wojnie światowej Historia przecięła na pół.
Jedna połowa przetrwała , a po drugiej pozostały ledwie jakieś hrabiowskie nagrobki.
Ostatni świadek minionych czasów już też zakończył swój ziemski bieg. Zatrzymujemy się na chwilę zadumy przed grobem babci Kateriny
na wiejskim cmentarzyku , który zarastany przez bujną trawę, jest też przykładem przemijania.
.
hm12_3126.jpg
.
ale skąd się wziął w Siankach nasz dwuosobowy patrol ?
Otóż jest tam sklepik (górny), w którym oprócz płynów można liczyć również na nocleg
a bardzo sympatyczna gospodyni opowiada o miejscowych zwyczajach i historyjkach więc wciągnęliśmy go na listę obowiązkowych punktów turystycznych.
hm12_3125.jpg
.
dotarliśmy tam pociągiem podmiejskim (elektriczką) relacji Lwów - Sianki
hm12_3124.jpg
A nie było prosto, znaczy nie było łatwo.
.
hm12_3114.jpg
Dlaczego ?
bo Rynek w Starym Samborze kusił licznymi atrakcjami. Można było kupić świeży ekologiczny nabiał, ekologiczne spirytualia oraz króliki.
Nie dość tego , po opłaceniu niewielkiej kwoty w wysokości 1 hrywny można było zobaczyć na dworcu kolejowym funkcjonujący zabytek. Ten unikalny przysiadowy kibelek pochodzi z czasów gdy te tereny były częścią Austro-Węgier.
.
hm12_3119.jpg
Żegnamy się z psem dworcowym, który od niechcenia machnął ogonem
.\hm12_3116.jpg hm12_3117.jpg
.
i zgodnie z gwizdem zbliżającej się maszyny zdążamy na peron, a tu ..... zaskoczenie.
Spotykamy bieszczadzkiego forumowicza który jak gdyby nigdy nic, spaceruje sobie po peronie i żegna podróżnych.
Jakże miłe i zaskakujące spotkanie z krajanem.
Ale wsiadanie do pociągu z rowerami już nie było tak miłe. Okazało się że podłoga wagonu jest na wysokości ok 1,5 m
i wydźwignąć samemu rower ponad to, było tematem nie do przeskoczenia.
Na szczęście było nas dwóch i skutecznie zatarasowaliśmy wyjście z wagonu
.
hm12_3123.jpg


Odpowiedz z cytatem
