"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Licznik rowerowy nie uwzględnia tego, że co kilka metrów trzeba było stanąć by odpocząć
Pchanie roweru pod górkę po łące jest lekcją, lekcją pakowania;
człowiek sobie wertuje ekwipunek i myśli:
- ta rzecz? bez tej rzeczy może bym się obszedł
- a to?? po cholerę mi to!!
ciężko było,ale widoki zrekompensowały;
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)