Taktyka jaką przyjęliśmy była taka : rano wyznaczamy pierwszy cel ; w tym przypadku był nim Dniestrzyk Dębowy. Po dojechaniu do miejscowego centrum kulturalno oświatowego wyciągaliśmy mapę i określaliśmy kolejny etap.
Po co jechać do tego Dniestrzyka D. ?
Ano po to, aby zobaczyć unikalne pojazdy terenowe, które śmiało mogłyby startować w konkursie na najpiękniejsze monstrum bieszczadzkie (przecież jesteśmy w Bieszczadach)
.
hm12_3209.jpg
.
albo zobaczyć starą chatę (nie podejmuję się definicji czy łemkowską czy bojkowską),
na pewno urokliwą i ten pojazd piękny
.
hm12_3217.jpg
.
Slavko wspominał o grze w duraka z miejscowymi na ławeczce przed sklepem, ale nie wspomniał że założył tam wśród młodzieży swój fan-klub
.
hm12_3215.jpg
.
Przeglądam katalogi ze zdjęciami z tego wyjazdu i nie wiem co wybrać. Takie mnóstwo tematów się pojawiało co chwila. które są istotne , a które nie. Najprościej by było wrzucić te setki zdjęć na jakąś picasę i nie wysilać się z opisem.
Zresztą i ten ułomny opis nie jest w stanie oddać wszystkich klimatów w każdej wsi i spotkań a tubylcami (a było ich sporo)
Wspomnę tylko skrótowo że kolejnym naszym etapem była Łomna. Ta wieś kojarzy mi się z przedwojennym ośrodkiem opiekuńczym prowadzonym przez zakonnice. Czy ten obiekt na zdjęciu to jest pozostałość po przeszłości ?
.
hm12_3228.jpg
.
Chyba za szybko żeśmy gonili , bo nie było nam dane zgłębić tematu.
W Łomnej zrobiliśmy nieprzeciętny numer, zajechaliśmy do "magazinu" i rozłożyliśmy swoje prowianty nic nie kupując. A to wszystko dlatego że wieźliśmy w sakwach mnóstwo niepotrzebnych rzeczy i aby sobie ulżyć postanowiliśmy część z nich skonsumować.
Następnym razem sakwy będą o połowę lżejsze.


Odpowiedz z cytatem
