Widziałem (nie tylko, he, che) takie także w Bośni, w Sarajewie. Ot, uniwersalizm słowiański - bliski sercu (i innym organom).
Zadziwia mnie ten przybytek w Siankach z niebieskim dachem. Kolor istnieje juz parę lat, ale jakoś dotąd nie trafiłem tam (do Iwana trza było zajrzeć :) )



Odpowiedz z cytatem
