Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
...a druga ilustracja jest jeszcze ciekawsza bo to jest Wołosianka.
Tam na stacyjce znajduję się bar, gdzie w oczekiwaniu na pociąg uzupełniamy złocisty płyn, przychodzi pani kasjerka, sprzedaje bilety i siedząc dalej w zupełnym spokoju czekamy na przyjazd pociągu.
hm12_2704.jpg
Ho, ho...! Znajoma stacyjka i znajomy bar! Tu właśnie w sierpniu bieżącego roku spędziłem dwa "upojne" wieczory w oczekiwaniu na pociąg do Sianek... . Raz samotnie, a raz słuchając opowieści 83-letniej babuszki o tym, jak to jej dziadek - inżynier ową linię kolejową budował...
Nie przypominam sobie tylko, aby ktokolwiek, krążąc wśród podróżnych sprzedawał bilety, z tym, że ja oczekiwałem na pociąg odjeżdżający do Sianek po godzinie dwudziestej, może kasa o tej porze była już nieczynna.
DSCN3704.jpg