Ach ! miałem nie pisać już żadnej relacji, bo słusznie zwracano mi uwagę że się powtarzam.
Minął rok, no może niecały i znów lądujemy na stacji kolejowej w Wołosiance czyli 12 kilometrów (w linii prostej ) od Wołosatego, a potem w górę i co ?.
Nie, nie będę pisał powtarzającej się relacji pt. "jak daleko stąd jak blisko"
ale jak nie zamieścić choćby krótkiej wzmianki o tym że, w towarzystwie tak świetnych kompanów (+2 kompanie) w ostatni wrześniowy jesienny łikend przemierzałem bieszczadzką krainę ,
gdy jesienne kolory podpalały krajobrazy, a pogoda zachowała się tak jakby była wynajęta na tą okoliczność.
.
widok na Pliszkę, a na horyzoncie Rawki.



Odpowiedz z cytatem

