Ale potem to była bajka, ech! wszystko przeszło jak ręką odjął i rozpoczął się zachód słońca we wszystkich możliwych kolorach i szczyty we mgle...
Trawersem mijany Reber i następne Jezioro Brebeneskuł u podnóża Gutin Tomnatyka, w dole dwa namioty.
Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać (ja tylko namawiam na odwiedzenie jeziorka i okolic), czy trzeba mnie przekleić?![]()


Odpowiedz z cytatem