...ja bym przywiązał do stada mamutów i je czymś przestraszył... jak każdy wie mamuty biegają tylko po utartych szlakach... więc byłby problem ze stonką od razu z głowy...
...ja bym przywiązał do stada mamutów i je czymś przestraszył... jak każdy wie mamuty biegają tylko po utartych szlakach... więc byłby problem ze stonką od razu z głowy...
Niektórzy bezmyślnie a nawet zbrodniczo mają coś przeciw barierkom,a przecież brak barierek może stanowić śmiertelne zagrożenie!
Barierki powinny być wszędzie,no bo jakże to tak,wyjdzie ktoś na Dwernik-Kamień,zechce się oprzeć o barierkę...a tu nie ma barierki i pierdut
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/943888626
Blisko tragedii w Bieszczadach. O jeden most za daleko...
Wojciech Zatwarnicki
Tragedią mogła zakończyć się dla trojga turystów z Rzeszowa wyprawa na Dwernik Kamień w Bieszczadach. Powodem były nie trudności na szlaku lub spotkanie z niedźwiedziem, ale... most.
Most znajdował się w stanie widocznym na zdjęciu co najmniej od roku.
Turyści (dane do wiadomości redakcji) mogą mówić o dużym szczęściu. Cała trójka wracała ze ścieżki na Kamień. Po zejściu ze szlaku, weszli na drogę Brzegi Górne – Dwernik.
To cud, że żyję!
– Było już ciemno. Zatrzymaliśmy się na moście, aby wyciągnąć z plecaków kurtki – opowiada z przejęciem jeden z turystów.
– Chciałem oprzeć plecak o poręcz mostu, aby łatwiej było go zdjąć. I wtedy zachwiałem się i o mało nie spadłem. To, że żyje to cud. Tam prawie nie ma barierek!
– Mamy XXI wiek. Tyle ludzi tu przyjeżdża, a most wygląda jak po bombardowaniu. Kto za to odpowiada? Mi się udało. Lecz następnym razem ktoś zginie - dodaje zdenerwowany.
Sprawdziliśmy stan mostu. To, co tam zastaliśmy przeszło nasze najczarniejsze przypuszczenia. Brak barierek, a przede wszystkim tablic informujących o zagrożeniu nie pozostawia złudzeń, że ktoś o tym miejscu zapomniał.
Most będzie zabezpieczony
Zadzwoniliśmy do kierownika Powiatowego Zarządu Dróg w Ustrzykach Dolnych pana Jacka Ozgi. – Barierki najprawdopodobniej zostały wycięte. Już mieliśmy w tym miejscu podobny wypadek. Sprawą natychmiast się zajmiemy – usłyszeliśmy. – Zaznaczam też, że tej pory nie mieliśmy sygnałów w tej sprawie.
Kilkanaście minut po rozmowie i wysłaniu fotografii mostu do PZD w Ustrzykach Dolnych otrzymaliśmy wiadomość od kierownika z zapewnieniem, że sprawa zostanie załatwiona.
– Poręcz mostowa w dniu dzisiejszym zostanie zabezpieczona, a w najbliższym możliwym czasie uszkodzone elementy będą uzupełnione.
Pozdrav
wow, most bez barierek!!!
To woła o pomstę do nieba!
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
to cud ze przezyli! ani barierek ani tabliczek- skandal! ani megafonu ktory obwieszcza na cala okolice "uwaga uwaga! niska barierka, brak barierek"
nam tez sie udalo kiedys pokonac podobny most bez barierek! tak! naprawde! bez liny, uprzezy i ochrony wojska! bylo dramatycznie ale sie udalo!
A tu to mrozace krew w zylach zdjecie dzielnych zdobywcow ktorzy wbrew przeciwnosciom losu pokonali podobny niebezpieczny most! do teraz mam nocne koszmary i budze sie z krzykiem ze strachu ze spadam do rzeki!
![]()
Ostatnio edytowane przez buba ; 10-11-2010 o 10:20
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Precz z barierkami na każdym moście! Na Dębnickim też!!!
Różne metody pokonywania mostków:
To akurat ja:
B.
"Precz z barierkami!" Modne i oczekiwane na tym forum hasło. Zgrubnie się z nim zgadzam, ale w tym wątku nie pójdę za tłumem...
Wędruję czasem m.in. z Synkiem. Tzw. "żywe złoto", wszędzie Go pełno, wszystkiego musi dotknąć. Osiem lat, więc za rączkę nie trzymam.
Czasem staram się patrzeć na problem z Jego perspektywy. Wszystkiego musi dotknąć, oprzeć się, czasem nie chodzi tylko biega.
Gdyby po ciemku zobaczył most przywołany przez Browara, który z załozenia ma barierki (i w dużej części mostu są one kompletne), to myślę, że "w ciemno" by założył, że poręcze są za każdym betonowym słupkiem i "musiałby się oprzeć".
Gdyby zobaczył mostek przywołany przez Bubę założyłby, że trzeba uważać, choć pewnie jego własna ocena bezpiecznej odległości od krawędzi byłaby inna niż moja
Patrząc z takiej perspektywy problem nie wydaje mi się śmieszny.
Popatrzcie na artykuł. To nie jest mostek na szlaku...
Na szczęście mój "Mały" swój rozum ma, a ja go i tak mimo to pilnuję.
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
Heh, na widok fotki ja także w pierwszej chwili pomyślałem o dzieciach. Jak widać, punkt widzenia zależy od stanu posiadania progenituryZamieszczone przez Ostatni_Mohikanin
![]()
A także won z ławeczkami, czystymi kiblami, przebadanym jedzeniem, dobrą kawą, świeżą pościelą i pustymi przejściami granicznymi!!!Zamieszczone przez WojtekR
Czyli odwieczna forumowa wojna postu z karnawałem![]()
co my wiemy o braku poręczy
http://www.youtube.com/watch?v=y1Nd1qtk1Go
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Chyba nie do końca, gdyż dzieci posiadam od dawna a jednak nie jestem zwolenniczką tego aby wszystkie mostki miały barierki.
Z dziećmi, również w czasie kiedy miały po kilka lat zdarzało mi się przekraczać w bród górskie potoki, jeżeli akurat trafiły się na naszej drodze.
Dzieci traktowały to jako wyjątkową rozrywkę i tak im już zostało.
Zresztą ja również ze swoimi nieżyjącymi już rodzicami (roczniki 1921 i 1923) ciągana byłam na rowerze w Bieszczady pod koniec lat 60.
Do dziś pamiętam ze na przełęczy pod Matragoną (na długo przed wybudowaniem "drogi karpackiej") rowery się nam zapadły dosłownie po osie w błocie, a potem wysiadły nam hamulce typu "torpedo", które mój Ojciec reperował w budzie węglarzy, bo akurat zaczęło lać jak z cebra.
Były to najwspanialsze wakacji.
Cały czas usiłuję wytłumaczyć, że to nie chodzi o jeden konkretny mostek, ale o ogólną tendencję - budowy gładkiej ścieżki w każde możliwe miejsce, budowy nowego ładnego mostku doprowadzającego w każde miejsce, postawienia ławeczki oraz kosza na śmieci na każdym górskim szczycie, oznakowania każdego leśnego duktu.
Chodzi mi o to aby pozostawić przestrzeń również dla tych, ktorzy tego wszystkiego nie lubią i chcą się w zwyczajny sposób chociaż na chwilę oderwać od cywilizacji (której mają dość na co dzień).
A obecnie panuje taka tendencja aby udostępnić wszystko wszystkim.
Pozdrowienia
Basia
Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 10-11-2010 o 14:21 Powód: cytat
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)