Oj tak blaszane kubki resztki z nich wylewane w krzaki a myte w potoku :) ale sensacji po tym nie było a pyszna i zimna że zęby trzeszczały :) Co do wejść i opłat to wczesnym rankiem łońskiego roku wdarłem się z synem na Sokolice od Krościeńka nikogusieńko pustki...cudownie... posiedzieliśmy pośniadali, sprzątnęli kilka śmieci i schodzili, tuż pod szczytem rozkładał się właśnie pracownik Parku i zdziwiony był nawet że chcemy mu zapłacić skoro już wracamy...


Odpowiedz z cytatem
Napić się piwa w górach to sama przyjemność ale picie na szlaku to jak dla mnie nieporozumienie.... Pytanie czy są jakieś rozwiązania systemowe, bo nie wyobrażam sobie koszy na szlaku do których będzie można wrzucić odpady, pierwsza noc i wszystko powywlekane przez zwierzaki... wydaje mi się że jednak należy być świadomym tego co się bierze w góry i w jaki sposób zabrać ze sobą odpady i śmieci...
