Błędne założenie.
Całość tutaj.Zamieszczone przez Super Nowości
Błędne założenie.
Całość tutaj.Zamieszczone przez Super Nowości
Czterech panów B.
Jasne. Bo nie da się oszacować precyzyjne. Ale argumentów nie podajesz żadnych. Ja się zgodzę nawet na 50%, to ciągle szacunek, badań nie przeprowadzę.
Co do zlinkowanego artykułu... Czy autor pokusił się o jakąkolwiek obserwację? Porównanie? Jak się ludzie na szczycie zachowywali przed postawieniem barierek, a jak po?
Nie. Zobaczył jedną panią (nie ważne może 10) i wysmarował artykuł.
Zgadzam się, że w okresie wakacyjnym strażnicy powinni być wszędzie i karać. Uwierz mi, że kara mandatu będzie bardziej dotkliwa niż wniosek do sądu.
Wiem niestety jak działają sądy i jakie wymierzają kary w przypadku realnego zagrożenie życia i zdrowia ludzi. Żałosne.
Nie wydaje mi się, że w obronie przyrody nagle staną się stanowcze i surowe.
Żeby było jasne. Nie jestem za stawianiem ohydnych barierek, ławeczek, wyciągów. Jak napisałem wyżej uważam, że jeśli się już je stawia, to w sposób przemyślany i z głową.
I jeszcze jedno. bmiller robisz rewelacyjne zdjęcia. Czy nigdy nie zszedłeś ze szlaku, żeby mieć lepsze ujęcia?
Duże larum podnosimy w stosunku do 'niedzielnych' turystów. Ale czy tak do końca pani robiąca 5 kroków za wyznaczony szlak jest wiele gorsza, od chaszczownika, przemierzający góry w każdym kierunku poza szlakami?
Wszystko jest dla ludzi i wszystko trzeba robić z głową.
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
Napisałem, że Twoje założenie jest błędne a Ty się z tym zgodziłeś. Po co mi jeszcze jakieś argumenty?
Wiara nie ma tu nic do rzeczy: ja to wiem.
Zszedłem. Nie wiem co to ma do rzeczy, ale jak pytasz odpowiadam. Gorzej - chodziłem po lesie tam, gdzie nie ma żadnego szlaku.
Czterech panów B.
Kultura dyskusji to już temat na inny wątek.
Nie mam pojęcia po co załaczyłeś link do artykułu. Założyłem (pewnie znów błędnie), że skoro jest bez komentarza to jest to Twoje zdanie.
W takim razie moja wypowiedź dotyczyła artykułu, a nie Twojej opinii, bo jej w temacie nie ma.
Nie mam nic przeciwko temu, ze "chodziłeś po lesie, gdzie nie ma żadnego szlaku", pod warunkiem, że niczego nie niszczyłeś i zniosłeś w dół swoje śmieci (a tu zakładam, tym razem pewnie słusznie, że tak właśnie jest).
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
Z tymi mostkami jest jak z wódką.
Jest dobra - byle nie za wiele.
Obawiam się że nie, bo w tym miejscu, poniżej Przemyśla, San jest już bardzo dużą rzeką.
Rowerem potrafię przejechać tylko brody do głębokości ok. 15-20 cm ;-)
Poza tym - jak pisałam "kładki i barierki" są tylko symbolem.
Ogólnie nie mam nic przeciwko kładkom, jeżeli np. prowadzą do ludzkich domów lub na pole (nawet bardzo lubię takie kładki), a nie zostały zbudowane specjalnie tylko po to aby ułatwić drogę turystom.
Tak nawiasem mówiąc - z planowanego wypadu na północ od Przemyśla nic mi na razie nie wyszło (moje towarzystwo nie dysponowało czasem, a samej nie chciało mi się jechać). Więc to jest ciągle jeszcze przede mną
B.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)