Co do budowy kładek, mostów, barierek itp... jestem za tym by budować takie konstrukcje z umiarem, w miejscach już "bezpowrotnie straconych" typu Połoniny: Caryńska i Wetlińska, Halicz, Szeroki, Tarnica..Na dobrą sprawę, na każdym z tych miejsc powinien stać strażnik z wiatrówką i strzelać do stonki schodzącej z szlaku. To co się dzieje na Tarnicy w okresie wakacyjnym jest nie do opisania, chałupy welcome to... postawili barierki by całe to tałatajstwo się nie rozchodziło po szczycie i nic! Kto był ten wie..Szczyt stracony, dla własnej przyjemności w okresie wakacyjnym już tam nie pójdę. Zejście z Rawek do Ustrzyk na tych podestach jest dla mnie problematycznie, za każdym razem kiedy tamtędy schodzę kilkakrotnie wywijam piruety na śliskich deskach ( i to wcale nie z nadmiaru napojów rozweselających). Rozumiem, ok, trzeba budować takie konstrukcje, bo ludzi coraz więcej (niestety) i jakoś trzeba ich "kontrolować." Sprawa Branzberga... miejsce tragiczne, które na stałe powinno wejść do świadomości ludzkiej.... Czy jednak pójdą tam te autobusy wycieczek jak na połoniny? Nie.. w to miejsce pójdą, a przynajmniej w większej mierze ludzie szukający w tych górach czegoś innego, im do szczęścia nie są konieczne te wszystkie mostki i szlaki. To że, ktoś zwrócił na to miejsce uwagę - bardzo dobrze! Niech ludzie się dowiedzą co stało się z kilkudziesięcioma naszymi rodakami. Niech postawią tam krzyż, czy inną tablicę upamiętniającą. Zawsze mówi się o masakrze w Baligrodzie, czy z drugiej strony w Terce, o Branzbergu było cicho. To, że Branzberg, jako miejsce mordu, powinno być ogólnie znane jest bezsprzeczną prawdą. To że można będzie tam dotrzeć bez chaszczowania nie jest problemem (zawsze można pójść tam inną drogą), to że upamiętnia się to miejsce nie jest problemem Co więcej, to że buduje się tam mostek też nie jest problemem, w końcu ile osób wybierze Branzberg zamiast połonin? Nie ma co demonizować, z kładkami czy bez wielu tam nie pójdzie, a przynajmniej pójdą tam Ci, którzy prędzej czy później by tam dotarli.