Star(sz)ej daty jestem a też nie lubię tego pozdrawiania - wszystko ma swoje granice. Próbowałem sobie przypomnieć w tamtym roku dawne lata i zrobiłem pętlę z Wetliny na Wetlińską, Smerek spowrotem do Wetliny i te tłumy na szlaku (momo września a więc po wakacjach) na dłuższy czas mi obrzydziły - gęba by mi się nie zamykała. Wiem że trasa dla turystyki niedzielnej ale jak już pisałem - to dla przypomnienia. Choć w tym roku też planuję Bieszczady jednodniowo, ale start będzie wcześnie rano by "wyprzedzić" tłumy, choć na Tarnicy niestety się z nimi zetknę
Na mokrym drewnie niezła jazda jest ale i tak wolę takie mostki bądź powalone nawet drzewa niż rozbieranie się by przejść w bród - szkoda czasu![]()



Odpowiedz z cytatem